24 I 2017 (wtorek)

Francja, Saint-Genis-Pouilly

Wstałem o 06:55, 20 min wcześniej niż zawsze, bo chciałem wziąć prysznic rano. Edytka wylała wczoraj całą ciepłą wodę…

Musli z mlekiem, a potem beka z flanelowej koszuli i nowego “stanowiska technicznego” Edytki. xd

Czekając na Maćka na rondzie, dokończyliśmy z Edytką wczorajszą rozmowę o moim barku. ^_^ W międzyczasie jechała ta sama babeczka, która wczoraj zatrzymała się, bo myślała, że chcemy przejść przez pasy. Dzisiaj gładko weszła w rondo.
Maciek wyjechał dziś lekko później, bo jak się okazało – skrobał samochód. Zaparkował po prostu w felernym miejscu, gdzie wiało; no i mu owiało. 

 

Szwajcaria, CERN, Budynek 21, biuro

08:33. Biuro było otwarte – Piotrek z Jankiem przyszli dziś wcześniej. Odłożyłem plecak, włączyłem na kompie odczyt i zapis danych z TRACI i zszedłem do labo ją odpalić. Na dzień dobry przydławiłem ją na zaworze, bo dzień wcześniej miała humory. Reszta standardowo: TSP = -40*C i pump speed = 800 rpm. Pompa ruszyła. Elegancko. Otworzyłem na full zawór dławiący. Ok, wszystko chula, niech się chłodzi. Aaa, jeszcze zmiana pozycji zaworu AV106 na kolejną, niech się od razu stabilizuje… No, to teraz kawa. (btw nic z tego nie wiem, kogo przydławiłeś itd)

 

Szwajcaria, CERN, Budynek 501 (R1)

08:59. Wziąłem espresso. Usiadłem koło Nicola. Nauczyłem się zwrotu “Jak się masz?!” po włosku: “Come stai?!”. Potem uczyliśmy się przeklinać. xd ;D

 

Szwajcaria, CERN, Budynek 21, biuro

10:15. TRACI osiągnęła swoje maksimum. Pierwsza seria testów ruszyła.

13:45. Skończyłem drugą serię. W sam raz, bo o 14:00 umówiłem wizyta w UBS-ie. Poszedłem zakładać konto w BANKU SZWAJCARSKIM. :V

cern-00x-ubs

 

Szwajcaria, CERN, budynek 500

13:55. – Dzień dobry, mam spotkanie z Panem Novo.

Pan Novo był przed 30-stką. Sympatyczny. Opowiedział mi o koncie, o wszystkich opcjach i o wszystkich opłatach też. Potem ja spytałem go o jego bransoletki. Poczułem je pod palcami przy uścisku dłoni na powitanie. Zaintrygowały mnie, bo takie dwie bransoletki do garniaka to raczej niecodzienny widok. Pytam więc, czy to jakieś pamiątki. Sam od czasu do czasu wrzucę coś na rękę, to wiem jak jest. 😀

Zaczął od tej, która podobała mi się bardziej. Dostał ją od mamy. Kupiła mu ją, gdy była w Grecji. Zrobiona podobno ze skał jakiegoś tamtejszego wulkanu. No nawet tak to wyglądało. Powiedział, że ma jeszcze drugą taką, tylko niebieską. Też chyba ze skał wulkanicznych. Drugą kupił w sklepie popularnej szwajcarskiej marki. Nazwę: Thomas Sabo usłyszałem jednak chyba po raz pierwszy. ^_^ Zapisał mi ją na papierach do banku i wytłumaczył też, gdzie mają najbliższy sklep stacjonarny.

Pomyślałem, że mógłbym sobie sprawić kolejną pamiątkową bransoletkę. W prawdzie mówił, że są trochę drogie, że koło 40-50 €… Jak zobaczyłem w sklepie online najtańszą za 98 €, to się trochę rozmyśliłem…
Może w sklepie stacjonarnym będą tańsze albo trafię na jakąś przecenę. 😀

 

Szwajcaria, CERN, Budynek 21, biuro

14:55. Wróciłem do robienia testów.

17:30. Piotrek i Janek już poszli. Mnie został ostatni z serii 15-sto minutowy pomiar. Ale spoko, bo Krzysiek zostaje zazwyczaj chwilę dłużej. Zaglądnąłem do niego – był i zostawał chwilę dłużej.

17:50. Wszystko pomierzone i powyłączane. Spakowany czekam na Krzyśka.

18:00. Kierunek: Francja → Saint-Genis-Pouilly.

 

Francja, Saint-Genis-Pouilly

18:05. Jestem na mieszkaniu. Edyty i Karola jeszcze nie ma. WOLNA CHATA! xd Laptop do kuchni, muzyka na full i coś na ruszt. ;D

 

 

 

Photo credit:

Nicole Salow via Foter.com / CC BY-NC-ND

twicepix via Foter.com / CC BY-SA

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s